ukazał się właśnie w serii „Monografie prawnicze” wydawnictwa CH BECK. Obrona odbyła się 7 czerwca 2021 roku na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Powstała w Katedrze Prawa Rzymskiego UJ praca została poprawiona przede wszystkim dla uwzględnienia uwag recenzentów. Książka zaciekawia czytelnika już wstępem:
Czy z perspektywy współczesnego prawa zasiedzenie jest na tyle istotnym problemem, aby zadać o nie pytania źródłom rzymskim? Dla obywateli Wiecznego Miasta miało stanowić o końcu troski o swoje mienie i obaw przed procesami, a przynajmniej tak przedstawiał to Cyceron[1]. Stanowiła usucapio jeden z najdawniejszych w Rzymie sposób nabycia własności[2] o fundamentalnym znaczeniu dla ówczesnego prawa[3]. Była wreszcie elementem ius civile, które jak zauważył już Pomponiusz w swoim „Enchiridionie” istniało zasadniczo w interpretacji uczonych prawników[4]. Prawo prywatne zawdzięczało bowiem swoją wielkość przede wszystkim jurysprudencji[5], która niczym zbiorowy ustawodawca[6] wypełniała luki w literze ustaw i aktów urzędniczych[7]. Stanowią więc pisma prawników rzymskich nieocenione źródło wiedzy o ówczesnym ius. Jednocześnie dostrzegamy w ich pracy po raz pierwszy w dziejach naukę prawa, rozumianą jako systematyczne myślenie o jego aktualnej treści – dogmatykę prawa[8], powiązane z jego konstruktywnym przekazywaniem kolejnym pokoleniom jurystów[9].
W systemach prawnych zawężających zastosowanie prawa rzeczowego do rzeczy materialnych (szczególnie nieruchomości) usucapio jako instytucja prawna może być siłą rzeczy postrzegana jako relikt przeszłości. W dobie poprawy jakości zarządzania danymi o gruntach i budynkach, w szczególności poprzez tworzenie rejestrów publicznych i wprowadzanie obowiązku rejestracji transakcji, coraz mniej potrzebna się zdaje ta konstrukcja prawna. Jednak dyskusja o niej pozostaje wciąż żywa tam, gdzie nie dotyczy zasiedzenia samych nieruchomości, ale innych praw niż prawo własności. Dobrym przykładem są służebności. Widać to chociażby w polskim prawie, gdzie najważniejsze w ostatnich latach orzeczenia Sądu Najwyższego odnoszące się do zasiedzenia dotyczą służebności przesyłu i służebności gruntowej, która odpowiada treścią służebności przesyłu[10]. Także w innych krajach – nie tylko europejskich – dyskusja dotycząca zasiedzenia najżywsza się okazuje na gruncie nabycia służebności w wyniku jej długotrwałego posiadania (czy też quasi-posiadania)[11]. Coraz popularniejsze są głosy popierające zastosowanie tej i zbliżonych instytucji w sferze prawa własności intelektualnej[12]. Nie jest to zresztą pomysł nowy, skoro za jego polskiego pioniera trzeba uznać Fryderyka Zolla młodszego[13]. Powołany został niedawno w tym kontekście w jednej z ważniejszych dla dyskusji międzynarodowej pracy zbiorowej dotyczącej posiadania[14].
W Stanach Zjednoczonych adverse possession – instytucja w wielu punkach zbieżna z polskim zasiedzeniem – została zastosowana do prawa autorskiego już w 1979 roku. Uczynił tak Sąd Dystryktowy Stanów Zjednoczonych dla Wschodniego Dystryktu Pensylwanii w wyroku Gee v. CBS, Inc.[15]. Szczególnie interesująca wydaje się dyskusja dotycząca zastosowania zasiedzenia do nabycia prawa ochronnego na znak towarowy[16]. Przyszłość całego prawa rzeczowego wyznacza również postępująca rewolucja technologiczna, zwana powszechnie mianem Industry 4.0, korzystająca z takich atrybutów jak blockchain, czy Internet rzeczy (Internet of Things – w skrócie IoT). Wbrew pozorom nie są to technologie, dla których kluczowe znaczenie ma tradycyjnie rozumiane prawo własności intelektualnej i prawo zobowiązań. Przykładowo dla opisu technologii blockchain wykorzystywana bywa koncepcja własności. W opracowanym na potrzeby osób nieposiadających wiedzy technicznej, we wprowadzeniu do blockchain, kwestii zrozumienia natury własności poświęcono cały rozdział (zatytułowany Understanding the Nature of Ownership)[17]. Tytułem wyjaśnienia zauważmy, że blockchain to rozwiązanie informatyczne funkcjonujące jak wielki arkusz i system księgowy, służący rejestracji wszelkich dóbr i dotyczących ich transakcji na skalę globalną – może dotyczyć wszelkiej formy towarów, którymi władają różne typy podmiotów na całym świecie[18]. Służy do rejestrowania, inwentaryzowania i wymiany nie tylko rzeczy niematerialnych (do czego został stworzony), ale także materialnych. Technologia ta opiera się zarówno na wykorzystaniu tzw. smart contracts, jak i na koncepcji smart property, zakładającej funkcjonowanie systemów rejestracji, inwentaryzacji i wymiany rzeczy materialnych opartych na blockchain[19]. Co, jeśli własność rzeczy zostanie w ten sposób przekazana z pominięciem formy prawnej wymaganej w danym państwie?
Jeszcze ciekawsza wydaje się w kontekście zasiedzenia i znaczenia prawa rzeczowego w ogóle kwestia wspomnianego Internetu rzeczy. Jest to pojęcie odnoszące się do fizycznych i wirtualnych obiektów, które mają unikalną identyfikację i są podłączone do Internetu w celu zarządzania różnego typu inteligentnymi aplikacjami[20]. Wskazuje się na to, że IoT jako technologia dotyczy dziś właściwie każdego aspektu życia ludzkiego: gospodarki, przemysłu, ochrony zdrowia, edukacji itp.[21]. W nieznanej dotychczas skali prowadzi ona do digitalizacji powszechnie wykorzystywanych w życiu codziennym ruchomości, które same w sobie nie przedstawiają często dużej wartości[22]. Ta jest tym samym niejednokrotnie znacznie mniejsza niż nierozerwalnie z nimi związanych programów komputerowych, różnego typu danych, algorytmów innych praw własności intelektualnej. Zasiedzenie takiej rzeczy z całą pewnością rodzić będzie pytanie o swój zakres: czy dotyczy tylko ruchomości, czy też aspektu niematerialnego?
Czy zasiedzenie powinno być elementem porządków prawnych we współczesnym świecie? Pytanie sięga centrum sporu, jest proste i podstawowe. Brzmieć może dziecięco, ale odpowiedź wcale nie wydaje się oczywista, gdy zważyć dyskusje o prawie prywatnym w dobie globalizacji. W Polsce jesteśmy silne przekonani o zasadności posługiwania się tą instytucją, o czym świadczy lakoniczność argumentacji za zgodnością z Konstytucją RP artykułu 172 Kodeksu cywilnego przedstawionej przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 14 grudnia 2005 r.[23]. Trybunał uznał przywoływanie przez skarżącego przeciw zasiedzeniu wzorca konstytucyjnego ujętego w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP „za pewnego rodzaju nieporozumienie”. Szerszą argumentacją popierającą tę ocenę zechciał przedłożyć Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 stycznia 2012 r.[24]. To jednak, co nie budziło wątpliwości polskiego wymiaru sprawiedliwości, stało się wcześniej przedmiotem zasadniczej dyskusji w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. W niższej instancji zakwestionował zgodność z Konwencją o ochronie praw człowieka i podstawowych wartości angielskiej regulacji dotyczącej adverse possessio, a więc instytucji w wielu punkach zbieżnej z polskim zasiedzeniem. I w sprawie JA Pye (Oxford) Ltd v. The United Kingdom z dnia 15 listopada 2005 r. Czwarta Izba Europejskiego Trybunału Praw Człowieka orzekła, że „uzyskanie własności bez zapłaty wynagrodzenia odpowiadającego jej wartości tworzy nieproporcjonalną ingerencję [w prawo własności], która nie może być uzasadniona na gruncie artykułu 1 protokołu nr 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wartości”[25]. Mimo to, że zapadł on na gruncie regulacji common law wyrok ten pod znakiem zapytania postawił zgodność z konwencją instytucji zasiedzenia także w kształcie, w jakim funkcjonuje ona w wielu porządkach prawnych kontynentalnej Europy[26]. Fakt, że wyrok został w dniu 30 sierpnia 2007 r. uchylony przez Wielką Izbę ETPC[27], jednak tylko większością głosów 10:7, a wszystkich siedmiu sędziów zgłosiło zdania odrębne. Sędzia Loukis Loucaides stwierdził, że „tam, gdzie dane geodezyjne i tytuł własności do gruntu nie są ewidencjonowane w rejestrach gruntów – jak to miało miejsce w różnych czasach i ma miejsce w niektórych krajach – ta instytucja adverse possession, prowadząca do nabycia tytułu, może bez wątpienia być usprawiedliwiona przez usuwanie niepewności w zakresie własności gruntów. Jednakże tam, gdzie ustanowiono rejestr gruntów i prawo własności do gruntu może być łatwo ustalone przez kontrolę rejestracji aktów przenoszących własność, osobiście mam problem z akceptacją tego, że instytucja adverse possession służy jakiemukolwiek ogólnemu interesowi”[28]. Pięciu innych członków mniejszości[29] uznało za centralne pytanie w sprawie, czy reguły rządzące instytucją adverse possession w Wielkiej Brytanii, znajdujące zastosowanie do gruntów wpisanych do rejestru gruntów, zapewniały odpowiednią równowagę między prawem właściciela gruntu i interesem ogólnym chronionym przez system prawa. Ich odpowiedź była negatywna i dlatego nie zdecydowali się na poparcie stanowiska większości składu orzekającego.
Dyskusja, której wyroki ETPC są niewątpliwie elementem, toczy się globalnie, ale najżywiej w Stanach Zjednoczonych. Streścił ją John Lovett, przedstawiając doktrynę USA w tym zakresie od 1881 aż do 1986 roku[30]. W opublikowanym w 2012 r. artykule André J. van der Walt wraz z Ernstem Marais, zainspirowani wspomnianymi orzeczeniami ETPC, przeanalizowali zgodność instytucji zasiedzenia w kształcie, jaki przyjęło ono w Republice Południowej Afryki, z konstytucją tego państwa[31]. Dobitnie pokazuje to, że tak daleko idące wątpliwości, jak zgodność zasiedzenia z podstawowymi zasadami porządków prawnych, coraz częściej się pojawiają i stają przedmiotem solidnych analiz. Na gruncie australijskiego prawa sens dalszej regulacji zasiedzenia zakwestionował na razie tylko w literaturze przedmiotu Hong Yin Teo[32]. Z istotną krytyką instytucja spotkała się w trakcie prac komisji ds. reformy prawa w Hong Kongu. W opublikowanym w 2014 r. raporcie stwierdziła ona, że w momencie, w którym zacznie w Hong Kongu obowiązywać system rejestracji tytułów do nieruchomości, zasiedzenie (adverse possession) nie powinno wygaszać tytułu do nieruchomości ujętej w rejestrze, a ujawnione w nim prawo własności powinno być chronione[33]. Także w Chinach problem ten stał się przedmiotem sporu. W 2007 r. zrezygnowano w Real Right Law z umieszczonej jeszcze w Civil Code Draft z 2002 r. instytucji zasiedzenia[34]. Chociaż ostatnio podejście chińskich prawników ulegało zmianie na rzecz wprowadzenia do chińskiego prawa prywatnego możliwości nabycia własności w drodze długotrwałego posiadania[35], próżno szukać takiego rozwiązania w nowo uchwalonym w 2020 roku i obowiązującym od dnia 1 stycznia 2021 roku Chińskim kodeksie cywilnym[36].
Od czasu badań Daniela Kahnemana i Amosa Tverskiego wiemy, że człowiek wydając sądy, posługuje się na co dzień heurastykami, czyli uproszczonymi regułami wnioskowania. Taki sposób myślenia jest naturalny i często użyteczny, co było od początku oczywiste dla obu badaczy[37]. Podobnie jednak jak to, że niejednokrotnie prowadzi on do ciężkich i systemowych błędów[38]. Wnioski z analiz prowadzonych przez obu uczonych zostały później powszechnie przyjęte w ekonomii, co zwieńczyła nagroda Nobla w tej dziedzinie dla D. Kahnemana[39]. Ostatnio Wojciech Dajczak zwrócił uwagę na znaczenie wyników tych badań dla nauki prawa, prawa rzymskiego w szczególności[40]. Zauważył istotny problem polegający na istnieniu błędów poznawczych „w budowanym dla dzisiejszego studenta lub prawnika obrazie prawa rzymskiego”[41]. Podane przez niego przykłady są znaczące, ale na pewno nie jedyne. Kolejnym jest z całą pewnością rysowanie prostej analogii między polską instytucją zasiedzenia, a rzymską usucapio. To, że nie są one tożsame jest jasne i nie wymaga pogłębionych analiz[42]. Mimo to jednak niemal każde opracowanie dotyczące zasiedzenia w prawie polskim rozpoczyna się od przywołania rzymskich rozwiązań. Tworzy to wrażenie, że nasze współczesne prawo korzysta z modelu wypracowanego przez Rzymian i obecnego, z niewielkimi zmianami, „po dziś dzień w wielu systemach prawa cywilnego jako jeden z podstawowych sposobów nabycia prawa własności”[43].
Tymczasem nie jest to oczywiste. Omawiając instytucje pozwalające na nabycie własności przez długotrwałe posiadanie A.J. van der Walt, ceniony na świecie autorytet z zakresu prawa rzeczowego, dokonał ich podziału według kryteriów funkcjonowania w nich przesłanek dobrej wiary (bona fides) i prawnej przyczyny (iusta causa). Widząc w centralnej roli prawa własności swoisty paradygmat prawa rzeczowego[44] wskazał, że zasiedzenie oparte na tych przesłankach paradygmat wzmacnia, zaś w tych porządkach prawnych, w których ich brak, w rzeczywistości się jemu sprzeciwia[45]. Przyjmując tę perspektywę można się zastanawiać, czy przy tak daleko idącej różnicy, w ogóle mamy do czynienia z tą samą instytucją.
Wróćmy do problemu postawionego przez A.J. van der Walta. Jeśli istnienie – bądź nie – przesłanek dobrej wiary lub prawnego tytułu decyduje o tym, czy zasiedzenie wspiera paradygmat centralnej roli prawa własności, czy się mu przeciwstawia, obie mają dla nas niebagatelne znaczenie. Okazuje się wszelako, że punkt ciężkości dokonanego przez południowoafrykańskiego badacza rozróżnienia leży na przesłance prawnego tytułu. Konieczność istnienia dobrej wiary posiadacza jest bowiem – tak czy inaczej – istotnym elementem w zasadzie większości porządków prawnych. Prawda, że zazwyczaj pozwala tylko na skrócenie czasu zasiedzenia, jak to ma miejsce w Polsce. Inaczej rzecz ma się z iusta causa, której istnienie bądź nie stanowi istotny wyróżnik rozwiązań prawnych obowiązujących w różnych państwach. W samym civil law dostrzegamy rozbieżności między romańską i germańską tradycją prawną. W ramach pierwszej z nich prawo niechętnie dopuszcza nabycie własności rzeczy przez osobę nieposiadającą do niej słusznego tytułu[46]. Natomiast w systemach opartych na tradycji germańskiej iusta causa nie warunkuje uzyskania najszerszego prawnego władztwa nad rzeczą, szczególnie przez tego, który wszedł w jej posiadanie w dobrej wierze[47]. Można zadać pytanie, czy różnice zachodzące między porządkami prawnymi wymagającymi prawnej przyczyny zasiedzenia są na tyle znaczące, że wciąż wolno mówić o tej samej instytucji? Nawet wśród państw czerpiących z tradycji prawnej ius civile znajdą się takie, w których iusta causa nie jest niezbędna dla nabycia własności przez długotrwałe posiadanie. Czy obecne w ich przepisach, zazwyczaj kodeksowych, zasiedzenie można mniej lub bardziej wiązać z rzymską usucapio?
Celem przedkładanej rozprawy nie jest odpowiedzieć na wszystkie pytania. Postawione pokazują, że iusta causajako przesłanka zasiedzenia pozostaje w centrum współczesnych sporów dotyczących tej formy nabycia własności Prawo rzymskie to zaś najlepsze tertium comperationis. Warto tedy dyskusję uzupełniać, poświęcając odrębne studium przyczynie zasiedzenia w pismach rzymskich prawników. Trudno wszak przecenić ich wkład w rozwój prawa rzymskiego, a przez to całej europejskiej tradycji prawnej.
[1] Cic. Caecin. 26,74.
[2] A. Watson, The Law of Property in the Later Roman Republic, Oxford 1968, s. 21.
[3] P. Bonfante, Corso di diritto romano, t. 2: La proprietà, sezione 2, Roma 1928, s. 204.
[4] D. 1,2,2,12 (Pomponius libro 1 enchiridii).
[5] W. Litewski, Podstawowe wartości prawa rzymskiego, Kraków 2001, s. 27.
[6] T. Giaro, Wykładnia bez kodeksu. Uwagi historyczne o normatywności interpretacji prawniczej, [w:] Teoria i praktyka wykładni prawa. Materiały konferencji naukowej Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego odbytej w dniu 27 lutego 2004 roku, red. P. Winczorek, Warszawa 2005, s. 18; M.T. Fögen, Histoires du droit romain, przeł. D. Trierweiler, Paris 2007, s. 165.
[7] Por. T. Giaro, Interpretacja jako źródło prawa – dawniej i dziś, „Studia Prawnoustrojowe” 7 (2007), s. 243.
[8] F. Schulz, History of Roman Legal Science, wyd. 2, Oxford 1953, s. 1. Por. M. Bretone, Tecniche e ideologie dei giuristi romani, wyd. 2, Napoli 1982, s. IX–X.
[9] P. Święcicka, Iurisconsultus et Auditores. Dialektyczna formuła poznania i rozwoju prawa w Rzymie republikańskim, KSHPiP 6 (2013), s. 3, s. 217-218; D. Ibbetson, Sources of Law from the Republic to the Dominate, [w:] The Cambridge Companion to Roman Law, red. D. Johnston, Cambridge 2015, s. 36-37 [cały tekst to. s. 25-44].
[10] Ponad 40 orzeczeń Sądu Najwyższego wydanych od 2016 r. Por. J. Podkowik, Uregulowanie zagadnień intertemporalnych w zakresie zasiedzenia służebności przesyłu w świetle Konstytucji RP i Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, Warszawa 2020, i podana tam literatura.
[11] Czego przykładem jest Luizjana, por. J.A. Lovett, Precarious Possession, „Louisiana Law Review” 77 (2017), s. 618-700.
[12] C.E. Bagley, G. Clarkson, Adverse Possession for Intellectual Property. Adapting and Ancient Concept to Resolve Conflicts Between Antitrust and Intellectual Property Laws in the Information Age, „Harvard Journal of Law & Technology” 16 (2003), s. 365; K.M. Meeks, Adverse Possession of Orphan Works, „Loyola of Los Angeles Entertainment Law Review” 33 (2012); A.N. Broder, Comparing Apples to APPLs. Importing the Doctrine of Adverse Possession in Real Property to Patent Law, „ New York University Journal of Law & Liberty” 2 (2007), s. 557-598.
[13] F. Zoll, Privatrechtliche Studien aus dem Patentrechte mit vornehmlicher Berücksichtigung des österreichischen Rechtes, „Zeitschrift für das privat- und öffentliche Recht der Gegenwart” 21 (1894), s. 533–582, 575; F. Zoll, Posiadanie według prawa cywilnego austriackiego, Lwów 1902, s. 96.
[14] Th. Rüfner, Possession of Incorporeals [w:] The Consequences of Possession, red. E. Descheemaeker, Edinburgh 2014, s. 181.
[15] Gee v. CBS, Inc., 471 F. Supp. 600 (E.D. Pa. 1979). Por. M.W. Daus, The Adverse Possession of Copyright, „Loyola of Los Angeles Entertainment Law Journal” 13 (1992), passim.
[16] J. Linford, Trademark Owner as Adverse Possessor. Productive Use and Property Acquisition, „Case Western Reserve Law Review” 63.3 (2013), passim; M.J. Arrett, Adverse Possession of Copyright. A Proposal to Complete Copyright’s Unification with Property Law, „The Journal of Corporation Law” 31 (2005), passim.
[17] D. Drescher, Blockchain Basics. A Non-Technical Introduction in 25 Steps, Frankfurt am Main 2017, s. 39–47.
[18] M. Swan, Blockchain. Blueprint for a New Economy, Bejling 2015, s. XI.
[19] Ibidem, s. 14.
[20] A. Bahga, V. Madisetti, Internet of Things. A Hand-On Approach, Hyderabad 2015, s. 11.
[21] S.G. Tzafestes, Ethics and Law in the Internet of Things World, „Smart Cities” 1 (2018), s. 99.
[22] P. Rej, A.C. Raman, The Internet of Things. Enabling Technologies, Platforms, and Use Cases, Boca Raton 2017, s. XIX.
[23] SK 61/03, OTK-A 2005/11/136.
[24] II CSK 258/11, LEX nr 1125088.
[25] Wyrok ETPC, Czwarta Izba, z dnia 15 listopada 2005 r. w sprawie nr 44302/02, J.A. Pye (Oxford) and Ltd J.A. Pye (Oxford) Land Ltd v. The United Kingdom, LEX nr 165453.
[26] V. Sagaert, Prescription in French and Belgian Property Law after the Pye Judgment, „European Review of Private Law” 15.2 (2007), s. 265-272. R. Caterina, Some Comparative Remarks on JA Pye (Oxford) Ltd v. The United Kingdom, „European Review of Private Law” 15.2 (2007), s. 273. Por. R. Trzaskowski, Zasiedzenie własności w perspektywie kodyfikacyjnej, [w:] Stosowanie prawa. Księga jubileuszowa z okazji XX-lecia Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, red. A. Siemaszko, LEX 2011.
[27] Wyrok ETPC, Wielka Izba, z dnia 30 sierpnia 2007 r. w sprawie nr 44302/02, J.A. Pye (Oxford) and Ltd J.A. Pye (Oxford) Land Ltd v. TheUnited Kingdom, LEX nr 292787.
[28] Stanowisko to poparł sędzia Anatoly Kovler.
[29] Christos Rozakis, Nicolas Bratza, Margarita Tsatsa-Nikolovska, Alvina Gyulumyan, Ján Šikuta.
[30] J.A. Lovett, Disseisin, Doubt, and Debate. Adverse Possession Scholarship in the United States (1881–1986), „Texas A&M Law Review” 5.1 (2017).
[31] A.J. van der Walt, E.J. Marais, The Constitutionality of Acquisitive Prescription. A Section 25 Analysis, „Tydskrif vir die Suid-Afrikaanse Reg” 4 (2012), s. 715-716.
[32] H. Yin Teo, A Critique of the Doctrine of Adverse Possession, „Australian National University, Cross sections” 4 (2008), s. 133.
[33] Law Reform Commission of Hong Kong, Report. Adverse Possession, 2014, s. 147.
[34] Z. Lihong, The Latest Developments in the Codification of Chinese Civil Law, „Tulane Law Review” 83 (2009), s. 1022.
[35] G. Shengping, Five Attempts to Draft the Civil Code of New China and Its Latest Development, „China Legal Science” 4 (2016), s. 158.
[36] Część powyższych rozważań autor opublikował wcześniej w: K. Stolarski, Nie koniec historii: dynamika prawa na przykładzie instytucji zasiedzenia, „Forum Prawnicze” 55 (2019).
[37] A. Tversky, D. Kahneman, Judgment under Uncertainty: Heuristics and Biases, “Oregon Research Institute research Bulletin”, 13 (1973) nr 1, ss. 33.
[38] Ibidem, s. 1.
[39] W momencie przyznania nagrody przez Fundację Nobla A. Tversky już nie żył, nagroda zaś nie jest przyznawana pośmiertnie, por. https://www.apa.org/monitor/dec02/nobel.html [ost. wejście: 16.01.2021 r., godz.: 16:39].
[40] W. Dajczak, Błędy poznawcze a tęsknota za użytecznością nauki prawa rzymskiego, „Forum Prawnicze” 17 (2013), s. 9-20.
[41] Ibidem, s. 19.
[42] Por. A. Kunicki, Zasiedzenie w prawie polskim, Warszawa 1964, s. 5-6.
[43] W. Rozwadowski, O nabyciu użytkowania wieczystego w drodze zasiedzenia. Uwagi krytyczne, „Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny” 79.4 (2017), s. 74.
[44] A.J. van der Walt, Property in the Marigins, Oxford-Portland 2009, s. 41.
[45] Ibidem, s. 175.
[46] Por. A.F. Salomons, How to Draft Rules on the Bona Fide Acquisition of Movables for Europe? Some Remarks on Method and Content [w:] Rules of the Transfer of Movables. A Candidate for European Harmonization or National Reforms?, red. W. Faber, B. Lurger, Münich 2008, s. 143; Principles of European Law. Study Group on a European Civil Code. Acquisition and Loss of Ownership of Goods (PEL Acq. Own.), red. B. Lurger, W. Faber, Oxford 2011, s. 973–981.
[47] Por. A.F. Salomons, How to Draft Rules, s. 143; B. Lurger, W. Faber (eds.), Principles of European Law, s. 973-981.

